Przejdź do głównej zawartości

Atak USA na Wenezuelę.

 W nocy z piątku na sobotę doszło do dramatycznego przełomu w relacjach między Stanami Zjednoczonymi a Wenezuelą. Nad stolicą Caracas i okolicami rozległy się serie eksplozji, a wenezuelskie władze informowały o dużej aktywności wojskowej. Prezydent USA Donald Trump potwierdził, że Stany Zjednoczone przeprowadziły operację militarną przeciwko Wenezueli. Według jego komunikatów celem działań była m.in. eliminacja kierownictwa reżimu Nicolása Maduro. 

Trump napisał na swojej platformie społecznościowej, że amerykańskie siły schwytały prezydenta Maduro oraz jego żonę, i wywiozły ich z kraju. Te słowa pojawiły się wcześnie rano czasu polskiego i już wywołały globalną falę reakcji. Według Trumpa była to udana operacja. 

Równocześnie wenezuelskie władze, ogłosiły stan wyjątkowy na terenie całego kraju i wezwały obywateli do mobilizacji. Caracas określiło działania Waszyngtonu jako agresję i naruszenie suwerenności. 

Doniesienia o atakach i pojmaniu przywódcy Wenezueli zostały szeroko opisane przez agencje międzynarodowe. Relacje mówią o eksplozjach w różnych rejonach stolicy, obecności wojsk amerykańskich w powietrzu oraz o przerwach w dostawie prądu w niektórych dzielnicach. Operacja trwała stosunkowo krótko, ale jej skala i charakter są wyraźnie większe niż dotychczasowe naciski czy sankcje. 

Na reakcje społeczności międzynarodowej nie trzeba było długo czekać. Rosja i inne państwa krytykują działania USA jako nieuzasadnioną agresję i naruszenie prawa międzynarodowego, podkreślając, że Wenezuela nie stanowiła bezpośredniego zagrożenia dla bezpieczeństwa USA. Rosyjskie MSZ wezwało do zaprzestania eskalacji i szukania rozwiązań drogą dyplomatyczną.

W Europie również padają pierwsze komentarze polityków. Premier Polski Donald Tusk odniósł się do wydarzeń podkreślając, że to nowa, poważna sytuacja, która będzie miała wpływ na światową politykę i bezpieczeństwo, oraz wspominając o Polakach przebywających obecnie w Wenezueli. 

Donald Trump uzasadnia taką decyzję tym, że władze Wenezueli odpowiadają za przemyt narkotyków na teren Stanów Zjednoczonych. Maduro został oskarżony w Sądzie Okręgowym Południowego Dystryktu Nowego Jorku. Prokurator Generalna USA Pamela Bondi napisała na swoich mediach społecznościowych „Wkrótce spotka ich pełen gniew amerykańskiego wymiaru sprawiedliwościści […]”


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Polacy chcą wyjścia z UE?

       Z najnowszego sondażu IBRIS dla Wirtualnej Polski wynika, że 25% Polaków jest za wyjściem Polski z Unii Europejskiej. Tak, co czwarty Polak chce opuszczenia UE! Czy mamy się czemu dziwić? Unia Europejska od lat konsekwentnie potwierdza słowa eurosceptyków. Nie wiele zostało już z pierwotnego zamysłu wspólnoty gospodarczej, która przynosiła zyski wszystkim stronom. Dzisiaj UE działa równie wspólnotowo, tylko problem tkwi w tym, że jako cała wspólnota zmierzamy w kierunku przepaści. Przepaści gospodarczej, bo jak europejska gospodarka ma być konkurencyjna, jeżeli „ekolodzy” z UE nakładają na europejski biznes takie obciążenia, że nie powstydziłby się ich podręcznikowy   komunista. Jednocześnie zmierzamy w kierunku przepaści moralnej, bo jak nasz kontynent nie ma się starzeć skoro promowane są wśród jego obywateli poglądy anty rodzinne. Ideologia LGBT nie jest sama w swojej istocie zła, homoseksualiści byli na ziemi od jej początków, ale nigdy nie ...

Mam go dość, więc na niego zagłosuję.

       „Mam dość polityków” – to dziś jedno z najczęściej powtarzanych zdań w Polsce. Pada przy świątecznym stole, w kolejce do lekarza, pod artykułem w internecie. Wypowiadane z westchnieniem, złością albo ironicznym uśmiechem. A potem przychodzą wybory i dzieje się rzecz absolutnie zadziwiająca: ci sami ludzie, zmęczeni tym samym układem, z tą samą miną stawiają krzyżyk przy tych samych nazwiskach. Jakby zmęczenie miało bardzo wąski zakres, kończyło się dokładnie na deklaracji. Skąd ten paradoks? Po pierwsze: zmęczenie bez alternatywy. Wielu wyborców naprawdę czuje przesyt. Widzą kłótnie, afery, wieczne wojny plemienne. Problem w tym, że polityka została im sprzedana jako wybór między znanym złem a nieznaną katastrofą. „Wiem, że ten mnie rozczarował, ale tamci są gorsi” – to najuczciwsze polityczne credo ostatnich lat. Zmiana przestaje być nadzieją, staje się ryzykiem. A człowiek zmęczony nie chce ryzykować, chce przetrwać. Po drugie: polityczna lojalność działa ...

Wybory w Kosowie

       2 8 grudnia w Kosowie odbyły się przedterminowe wybory parlamentarne, które miały zakończyć trwający od miesięcy polityczny impas. Głosowanie było konsekwencją niemożności wyłonienia stabilnego rządu po wcześniejszych wyborach oraz paraliżu prac parlamentu, który skutecznie blokował kluczowe decyzje państwowe, w tym przyjęcie budżetu i ratyfikację umów międzynarodowych. Zwycięzcą wyborów ponownie została partia Vetëvendosje kierowana przez premiera Albina Kurtiego. Uzyskała ona wyraźną przewagę nad rywalami (49%), co znacząco wzmacnia mandat premiera do ponownego formowania rządu. Choć wynik nie musi automatycznie oznaczać samodzielnej większości parlamentarnej, daje Kurtiemu znacznie lepszą pozycję negocjacyjną niż po poprzednim głosowaniu. Przedterminowe wybory miały charakter plebiscytu nad skutecznością władzy. Wyborcy oceniali nie tyle programy polityczne, co zdolność rządzących do przełamania kryzysu i przywrócenia normalnego funkcjonowania państwa. Wy...